Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

sobota, 26 stycznia 2013

Moje ostatnie wspomnienia z Portugalii









To zdjęcie zostało  zrobione na plaży, kiedy słońce chyliło się ku zachodowi , najdłuższej w całej Portugalii.

W tej miejscowości przez trzy tygodnie mieszkałam i chodziłam codziennie brzegiem plaży by wentylować płuca.




W największe upały tam zawsze jest orzeźwiająca bryza od oceanu. O tej porze roku woda w oceanie jest bardzo zimna, więc korzystają z niej tylko amatorzy surfingu-jazdy na desce unoszonej przez fale. Lubiłam obserwować zapaleńców, kiedy fala była naprawdę wysoka.

Espinho leży na słynnym portugalskim wybrzeżu Costa Verde , blisko Porto-15 km. Otrzymało prawa miejskie w 1973 roku i jest jedną z najmniejszych gmin w Portugalii.

Nazwa miasta oznacza kolec.




Miejscowość jest kurortem położonym w strefie, gdzie zalegalizowany jest hazard .

Kasyno Solverde przyciaga nie tylko ludzi którzy kochają hazard ale turystów, bowiem jest prawie nad oceanem  przy   promenadzie.

Organizowane są tam często różne występy, zapraszają ciekawe zespoły.


Ja byłam w Nowy Rok  na świetnym przedstawieniu baletu rosyjskiego. Reżyserem, choreografem w jednej osobie jest Sergiej Denisow znany tancerz rosyjski. To on razem z żoną Tatianą Deniosową kiedyś primabaleriną baletu w Moskwie stworzyli zespół   sprowadzając z Rosji świetnych tancerzy.





Taka jest zima w Portugalii, kwitną kwiaty, na drzewach rosną pomarańcze, cytryny, mandarynki.

 Fatima








Fatima leży w środkowej Portugalii, na południowy wschód od miasta Lerira.

Do 30 czerwca 2003 r Fatima wchodziła w skład gminy Ourem.

Zgromadzenie Narodowe Portugalii zadecydowało o utworzeniu samodzielnej gminy Fatimy od 1 lipca 2003r.

W 1917r. 13-go maja troje pastuszków  z Fatimy –Francisco i Jascinta Marto  oraz  Lucia dos Santos  – ogłosiło, że  objawiła się im Matka Boska  i przekazała trzy tajemnice fatimskie. Kościół uznał te objawienia i powstała świątynia z cudowną figurą Matki Boskiej Fatimskiej.



Od tamtego czasu są tam pielgrzymki  ludzi wierzących z różnymi intencjami, ale też i dziękczynne , miejsce wielu cudów. Ja byłam w Fatimie już trzy razy w różnych porach roku.

Po raz pierwszy byłam w tak cudownym czasie Świąt Bożego Narodzenia.  Pierwszy raz byłam , kiedy żyła jeszcze siostra Lucia Dos Santos. Franciszek zmarł w wieku 9-iu lat a Hiacynta -10-iu. Siostra Lucia zmarła w wieku 97 lat w Coimbrze.

Coimbra to piękne uniwersyteckie miasto  Zwiedziłam je będąc w Portugalii 7 lat temu.

Coimbra ma najstarszy uniwersytet w kraju założony w 1290r

Była też dawną stolicą Portugalii

Ogólnie jest to bardzo piękne miasto z wieloma zabytkami i bardzo wąskimi uliczkami, a dodatkowego uroku dodaje rzeka Rio de Mondego.

Może kilka słów o Portugalczykach, są pogodni, uśmiechnięci, nie spieszą się. Zapytani, która godzina mówią mniej więcej. 15-ta. Jest to spokojny naród, nie ma agresywnych zachowań ani chamstwa. Nie trzeba się zamykać na cztery spusty, wychodząc z domu wystarczy przekręcić klucz w jednym zamku, zostawiając okno otwarte.

Zamyka je się wtedy, gdy zapowiadają silne wiatry albo ulewne deszcze, bo tam też jest taka pora roku, kiedy dużo pada.

Ten kraj pokochałam kiedy po raz  pierwszy tam pojechałam. To tak jakby mój drugi dom. Dlatego byłam tam już wiele razy.

Poza tym mieszkają tam moi bliscy i nic dziwnego, że mnie do nich ciągnie.


Porto




Mozaiki są na niektórych domach , budynkach publicznych,  świątyniach, czy przejściach podziemnych .To zdjęcie przedstawia kościołek taki maleńki, który cały jest ozdobiony kafelkami. Są na nim wizerunki świętych.





Porto (znane także jako Oporto,  – miasto w Portugalii, 263 tys. mieszkańców, drugie co do wielkości w państwie. Leży u ujścia rzeki Duoro,  nad Oceanem Atlantyckim w północnej Portugalii, jest głównym miastem regionu .
Porto znane jest ze swych bohaterskich rewolt republikańskich, które były skierowane przeciw mieszkającemu w Lizbonie królowi, Carlosowi.
Szczególnie jest znana ta z 31 stycznia 1891 roku zresztą brutalnie stłumiona.
W XIX w do miasta trafiła epoka przemysłowa. Wizerunkiem tego okresu jest interesujący, dwupoziomowy most Don Luis I  nad rzeką Duoro,  zaprojektowany przez belgijskiego inżyniera Teofila Seyriga .  Zaprojektowany  został na cześć Ludwika I.
Porto ma swój klimat i urok, szczególnie wieczorem i nocą tętni w nim życie, kafejki czynne do późnej nocy, w których można napić się dobrej kawy, przepysznego wina porto, posiedzieć z ukochaną osobą  lub z przyjaciółmi. Kiedyś mieszkałam rok w Portugalii i nie raz byłam w Porto, przechadzając się wąskimi uliczkami, albo główną ulicą Santa Catarina, patrzyłam na  wystawy pełne pięknych rzeczy, smakołyków, kiedy u nas w Polsce można było tylko o nich marzyć. Teraz też chętnie bym pospacerowała, ale niestety, kiedy zajechałam zerwał się wicher połamało mi parasolkę, ściany deszczu spadły z nieba. Schowałam się w kawiarence, myślałam, że przestanie padać, na chwilę przestało, zdążyłam dojść do kościoła, akurat odprawiała się Msza, bo to szósty stycznia-Trzech Króli a jak wiecie Portugalia to państwo katolickie. Blisko kościoła miałam zamówiony masaż.
Świetny masażysta z Białorusi postawił mój kręgosłup na nogi potem poszłam na dobry obiad, napiłam się wytrawnego czerwonego wina, kiedy czas było wracać do domu przestało padać, ale już niestety zdjęć nie robiłam.
A szkoda, bo w Porto jest piękny dworzec zabytkowy, cudowne widoki z mostu. Mam wiele zdjęć z tamtych dawnych czasów, ale leżą w albumie. Wtedy nie miałam cyfrówki.

18 komentarzy:

  1. ...wspaniałą wycieczkę miałaś...wizyta w Fatimie musiała być wielkim przeżyciem duchowym...mi nie danym, ale póki życia, póty nadziei!
    Serdeczności ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy pamiętam zawsze lubiłam podróże, najpierw były takie po Polsce, tato mi zaszczepił taki bakcyl, często z nim wyjeżdżałam. Jak byłam dorosła zaczęłam planować wyjazdy . W tamtych latach to byłby szczyt marzeń polecieć np. do Portugalii . Czasy się zmieniły , życie samo napisało scenariusz. Dlatego nie mówi się nigdy bo wiesz jak życie potrafi nas zaskoczyć. Życzę by Ci się udało tam polecieć.
      Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny wieczór.

      Usuń
  2. Piękne są Twoje wspomnienia z Portugalii.
    Bardzo fajnie się czyta Twoje opowieści.
    Podoba mi się odpowiedź Portugalczyka na pytanie: 'która jest godzina?' Fajnie tak nie spieszyć się, tylko tak mniej więcej na jakąś godzinę zdążyć, ha,ha....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę , że podobają Ci się moje wspomnienia . Zostawiam serdeczności n...

      Usuń
  3. Piękny i ciepły kraj...A szczególnie teraz marzyłoby mi się odwiedzic omawiane przez Ciebie miejsca. Odpoczać od chłodu, nacieszyć oczy kolorami, a nos zapachami Portugalii.
    Wspomnienia z podrózy to świetna rzecz - a spisane są jeszcze lepsze, bo nasza pamięc jest zawodna i tylko opowiadajac o czymś komus albo to spisując pomagamy sobie by pamiętać lepiej i by móc zawsze cieszyć się podrózami we wspomnieniach i marzeniach...
    Usciski wieczorne Alinko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ja spisuję wszystkie moje wspomnienia, podróże , dlatego, że lubię do niech wracać.Ja tam jak lecę to czuję się jakbym była u siebie. To naprawdę przyjazny , fajny kraj, choć od pewnego czasu klimat się zmienił ale i tak cieplej niż u nas. Odwzajemniam uściski wieczorne

      Usuń
  4. Alinko,masz piękne wspomnienia,od razu ciepło mi się zrobiło...:)
    piękny ten mały kościółek...
    no i byłaś w Fatimie,myślę,że jesteś bogatsza duchowo...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienkie ceramiczne płytki, najczęściej kwadratowe, pokryte nieprzepuszczalnym i błyszczącym szkliwem . Na półwysep Iberyjski sprowadzili Maurowie.
      Tam w każdą niedziele chodziłam do Kościoła.
      Mam wspomnienia mocno zatknięte w sercu. Basiu pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  5. Alikoto tam dobrze mają, bo nie wiedzą co to zima. Pięknie przedstawiłaś i pokazałaś nam kawałek Portugalii, miło się czytało.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast zimy jest pora deszczowa, leje cały miesiąc i też narzekają , pewnie fajnie gdzie nas nie ma. Ja lubię ten kraj bo klimat mi odpowiada i ludzie są inni nie narzekają. Serdeczności

      Usuń
  6. Wspaniała podróż i świetne o tym opowiadanie. Zdjęcia połykałam... :) Ja za to zapraszam Cię na... tummo... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elusiu dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Alinko- jak Ty to zrobiłaś, że tak daleko byłaś? ja też tak chcę...
    Podobno imię Barbara oznacza podróżniczka, ale u mnie się to nie sprawdza. Pielgrzymowałam tylko jeden raz za granicę, do Medjugorie i przyrzekłam sobie - nigdy więcej. A do Fatimy to trzeb lecieć samolotem, więc prędzej "dla psa kiełbasa" niż dla mnie taka podróż; mogę więc tylko Tobie pozazdrościć;pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro masz zapisane w gwiazdach podróżowanie, wszystko przed Tobą Basiu.Tam można dojechać samochodem ale podróż trwa kilka dni , bo trzeba gdzieś iść na nocleg. Buziole

      Usuń
  8. Pięknie ,i opis jasny ,tylko pozazdrościc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zazdrość tylko się wybierz tam Bogusiu, polecam i pozzdrawiam

      Usuń
  9. przeniosłam się tam razem z tobą. pięknie było....
    miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie życzę miłego wieczoru , buziaczki

      Usuń