Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

czwartek, 11 lutego 2016

Kolejny wywiad z jednym z naszych użytkowników. Zapraszam do zapoznania się z sylwetką Przemysława Olgierda Piwkowskiego naszego poety i autora tekstów do piosenek.




Mariusz Ciszek: Jakie były Twoje początki z poezją? 
Przemysław Olgierd Piwkowski: Dawno, dawno temu. W odległej galaktyce. W roku świetlnym 1969, zeszłego tysiąclecia! Naprawdę nie pamiętam dokładnie, kiedy i jak to się wszystko zaczęło. Ale jako nastolatek bardzo uważnie przysłuchiwałem się tekstom rockandrollowych zespołów. Potem zacząłem uważnie analizować wiersze i teksty polskich i zagranicznych poetów. Niedługo później założyłem zespół poezji śpiewanej. Zanim się zorientowałem minęło wiele lat, kilka kapel, koncertów. Napisałem bardzo dużo wierszy i piosenek. W moim przypadku, pisanie stało się antidotum na życiowe niepowodzenia, przykrości, porażki, itd. No ale wiesz Mariusz. Nie myśl sobie, że jestem takim smutasem. O szczęściu i miłości też potrafię napisać. Może nie aż tak pięknie jak o smutku. Ale potrafię na pewno.

Pamiętasz jakiś szczególny wiersz, utwór muzyczny, który rodził się w wyjątkowych okolicznościach?

„Spóźnieni kochankowie” – https://youtu.be/APdzCtxBpE4 – tę piosenkę napisałem w '94 r. Ten numer to taka moja perełka. Mam do niego ogromny sentyment. Opowiada o czymś, co działo się, dzieje i zawsze będzie się działo pomiędzy kobietami i mężczyznami. Dzisiaj chyba nawet dużo częściej niż kiedyś. Nie polecam nikomu przeżycia takiej sytuacji. Kto wie, może ta piosenka uchroni kiedyś kogoś przed utratą wiary w sny. I owe sny nie odejdą na zawsze.

Gdybyś mógł spojrzeć na siebie z boku, to do którego wcielenia Ci bliżej – romantyka czy twardo stąpającego po ziemi realisty?

Myślę, że pod tym względem nie jestem inny, niż większość twórców. Ale poczekaj. Wychodzę z siebie. Staję obok i kogo widzę? Otóż widzę faceta, który zarówno jest romantykiem, jak i twardo stąpającym po ziemi człowiekiem. Wszystko zależy od sytuacji, nastroju i wielu innych czynników. To tak, jak napisałem kiedyś w jednym ze swoich wierszy – „piszę, bo lubię, słowem się bawię, czasami bywam poetą.”

Co sądzisz o portalach literackich? Czy są one pożyteczne, czy podcinają skrzydła piszącym amatorsko?

Przede wszystkim uważam, że poezji nie da się pisać zawodowo. To nie jest praca na taśmie. Bywanie poetą to nie zawód, to dodatek niezbędny do życia. Jeśli chodzi o portale literackie, uważam że są pożyteczne i potrzebne. Zresztą, twórcy początku XX w. także skupiali się w grupach literackich. Czytali, dyskutowali, udzielali sobie rad, a niejednokrotnie wykłócali się do białego rana o to, który z nich ma rację i o sens napisanych przez siebie wierszy. Jeśli chodzi o skrzydła, to żeby komuś je podciąć, ten ktoś musi je w ogóle mieć. Jeśli je ma, to już inna sprawa. Taki twórca na pewno jakoś sobie poradzi.

Masz na swoim koncie jakieś nagrody i wyróżnienia? A może nie przykładasz do tego większej wagi?

 Pamiętam parę dyplomów za udział w festiwalach poezji śpiewanej, jeszcze ze szkoły średniej. Potem przestałem uczestniczyć w tego typu imprezach. Dwu, może trzykrotnie wysyłałem swoje wiersze na konkursy poetyckie, ale nawet nie otrzymałem informacji, że doszły. Zrezygnowałem zatem z napraszania się o dostrzeżenie moich tekstów. Mniej więcej w tym właśnie czasie w necie zaczęły powstawać portale literackie i nigdy więcej nie pomyślałem już o żadnym konkursie. Dwa lata temu zaśpiewałem z kapelą Hipster swoje teksty na festiwalu Hard As A Rock. Wygraliśmy tę imprezę i dostaliśmy trochę forsy do podziału. Jeśli jednak mam być szczery, to moimi największymi nagrodami są dwie książki. Tom wierszy „Gdy tylko zechcesz” wydany przez 2Kings&LuvPublishers – london – UK 2013r., oraz tom opowiadań „Rzeczywistość jak sen”  wydany przez Wydawnictwo Białe – Kielce 2015r. Pod koniec 2015r. powstała miniaturka „Życie jest jak sen wariata” – poezje wydane przez Ridero – Kraków.

Jakie tematy poruszasz najczęściej w swoich tekstach?

Piszę o ludziach, o ich rozterkach, marzeniach, smutkach i szczęściu. Opisuję sytuacje, które mogły przydarzyć się właściwie każdemu. Sytuacje, które z pewnością przydarzą się jeszcze wielu osobom i to niejeden raz. Wciąż popełniamy te same błędy. Staram się w jak najprostszy sposób opisywać skomplikowane życiowe sytuacje. Bardzo podoba mi się porównanie, które kiedyś wymyśliłem. Wyobraź sobie, że mój wiersz jest szkicem na płótnie. Szkicem, który poprowadzi Cię po mojej opowieści. Ale Ty, dzięki palecie kolorów swojej wyobraźni, wypełnisz go, poczujesz to po swojemu. To takie trochę współtworzenie czytelnika z autorem. Według mnie, to byłaby wspaniała sprawa. Wyjątkowe doznanie.

Jakie chciałbyś dostać pytanie i jak na nie odpowiedziałbyś?

-Przemysław, czy chciałbyś doczekać dnia, w którym będzie się głośno mówiło o twoich tekstach?
I tylko jedna odpowiedź przychodzi mi do głowy i odpowiedziałbym pytaniem. A czy to czasem nie dzieję się w tej chwili?

Są jakieś szczególne chwile, w których powstają Twoje wiersze, opowiadania i teksty do piosenek?

- Niestety nie, a szkoda. Mógłbym być na to zawsze przygotowany. A tak, to karteczka, sms, czy mail z obcego komputera do siebie. Jakoś trzeba sobie radzić, zanim dotrze się do własnej klawiatury. To jednak sprawy techniczne. Jeśli zaś chodzi o uczucia, zdarzają się takie momenty – wzruszenia, smutku, radości, złości... Wtedy zostawiasz wszystko i po prostu piszesz. To jest piękne, jestem szczęśliwy, że doświadczyłem tego nie raz i mam nadzieję, że przeżyję to jeszcze parę razy w tym życiu.

A co z marzeniami, planami na przyszłość? Co chciałbyś jeszcze osiągnąć?

Marzenia mam bardzo proste – chciałbym żeby nie zabrakło mi chęci i pomysłów. O planach nie będę nawet wspominał, żeby donośny śmiech Boga nie przerwał tej rozmowy przed czasem.

Powiedz mi jeszcze o swoich zainteresowaniach. Czy poza poezją i muzyką jest jeszcze coś, co lubisz robić?

Bardzo lubię oglądać świat. Cieszę się, że zdążyłem dotrzeć do niektórych krajów, bo teraz wiele miejsc jest po prostu niebezpiecznych. Mam nadzieję, że ta chora sytuacja na świecie znajdzie w końcu jakieś sensowne, pokojowe rozwiązanie. Równie mocno lubię nie zwracać uwagi na politykę. Unikam jej, tak jak przez całe życie unikałem kłamstwa. Lubię jeszcze warzywa gotowane na parze i zimne lekkie piwo.

Dzięki za poświęcony czas i przybliżenie naszym użytkownikom Twojej osoby.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Powiem,że bardzo, bardzo i do tego niezwykle intrygująca osobowość.

      Usuń
  2. Bardzo przyjemnie się czytało ten wywiad. Bardzo interesująca osoba.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Zapraszam tu:
    http://pomysly.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jago bardzo dziękuje i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń