Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

piątek, 29 stycznia 2016

Pierwszy wywiad z cyklu : Osoby piszące na portalu poezj a-sztuka

Chciałabym Wam przybliżyć poetkę piszącą na portalu, Mariolę Niebrzegowską. Zadałam jej kilka pytań, na które odpowiedziała niezwykle wyczerpująco i interesująco. Myślę, że i Was zainteresuje taki portalowy wywiad z jedną z Naszych Autorek.















Alina Kuberska: Kiedy zainteresowałaś się poezją?
Mariola Niebrzegowska: W szkole podstawowej. Uwielbiałam lekcje języka polskiego związane z literaturą, w tym poezją — interpretacja wiersza typu „co autor miał na myśli".

Jaki poeta sprawił, że zainteresowałaś się poezją?
Tak naprawdę nie mam tego winowajcy – poezja zawsze od lat szkolnych była ze mną. Lata szkolne i tak zwana obowiązkowa lektura, ale i biblioteczne egzemplarze – takie na własną rękę. Od Grochowiaka, Jasnorzewskiej, Stachury, Mortona po klasykę, czyli Kochanowskiego, Mickiewicza i całą rodzinkę wierszopisarzy... u każdego i każdej zawsze się coś dla mnie znalazło – coś, co przykleiło się do serca, duszy, a wiadomo, że najbardziej poezja miłosna — taki był to wiek, co prawda, ale i trafiały się wiersze, które powodowały łzy i takie poszarpanie umysłu. W każdym wierszu każdego poety zawsze znajduję dla siebie coś, z czym się nawet utożsamiam. Myślę, że to kwestia rozumienia wierszy – ich odczuwania. Zawsze mówię, że wiersz należy przeczytać, a nie przebiec, a wówczas i zrozumieć jest o wiele łatwiej, prościej.

Czy wydałaś jakiś tomik? Jeśli nie, czy planujesz wydanie?
Nie mam wydanego tomiku, choć byłam blisko jego wydania. Był nawet przygotowywany. Wydany miał być przez Leszczyńskie Stowarzyszenie Twórców Kultury – z przyczyn osobistych, bardziej może rodzinnych zrezygnowałam. Owszem, po głowie takie myśli krążą, by coś pozostawić po sobie. Myślę, że każdy piszący (mimo że wielu tak bardzo zaprzecza) chciałby mieć swoje wiersze w oprawie. Nie uwierzę nikomu, kto powie inaczej. Skoro już publikujemy, pokazujemy nasze wiersze na różnych portalach internetowych, spotkaniach poetyckich, wieczorach czy nawet są odczytywane, prezentowane na YouTube, lub audycjach radiowych, to już dzielimy się własną poezją z innymi. Gdybyśmy chcieli pisać tylko dla siebie, nasza poezja byłaby głęboko schowana w szufladzie.


Czy gdy piszesz, musisz mieć odpowiednie warunki — czy przychodzi Ci to nagle?
Nie muszę mieć jakiś tam warunków. Bywało i bywa różnie z tym pisaniem. Raz myśli roją się w głowie jedna za drugą, że może rodzić się wiersz za wierszem, innym razem nawet nie podejmuję się pisania. Wszystko zależy od poczucia komfortu psychicznego albo i nawet jego braku. Czasem nieodpowiednie miejsce albo zwyczajnie nie ten czas. Inni płodzą wiersze non stop, taśmowo wręcz – jak w jakimś zakładzie na akord. Ja daleka jestem od tego. Owszem, potrafiłabym tak na „zawołanie", ale po co? Jaki to ma sens ? Nigdy nie zmuszam się do pisania. Ono sobie dojrzewa jak jabłko albo wino.... Wszystko ma swój czas, w tym i pisanie wiersza. Może czasem żałuję tylko, że nie mamy w sobie takiej skrzynki rejestrującej w naszej głowie, bo czasem rodzą się fajne frazy, które zwyczajnie się zapomina, a ja nie należę do osób, które tu i już teraz muszą zapisać swoją "złotą myśl" i tym samym wiele takich straciłam — bez bólu, urodzą się przecież nowe, a nawet może lepsze.

Co ciebie inspiruje? A może tęsknota jest źródłem Twojej inspiracji?

Myślę, że coś w tym jest. Wiele w życiu straciłam, za szybko musiałam dorosnąć. Działo się w życiu różnie, nie zawsze było kolorowo, ale jak to życie — o zgodę nie pytało, biegło przed siebie.Pisząc od lat i czytając innych, jestem pewna, że tęsknota za „czymś, kimś" tak naprawdę dotyczy każdego. Jesteśmy tylko i aż może ludźmi, pragniemy, marzymy, kochamy i chcemy być kochani. Uśmiechamy się, ale i gryziemy paznokcie... tak... zdecydowanie tęsknota to dobra pożywka – inspiracja dla wierszy, moich również. Inspiracją dla mnie jest wprawdzie wszystko. Woda, chmura, lot samolotem, deszcz za oknem, ale przede wszystkim własne doświadczenia. To, co zdarza się w moim życiu. I tak naprawdę to życie jest najlepszą inspiracją i skarbnicą, z której można do woli korzystać.

Podejmujesz w swoich tekstach tematy dość trudne, związane z cielesnością kobiecą, chorobą, starością, uczuciami, zdradą, odczuciami. Te doświadczenia są bardzo bolesne, traumatyczne. Skąd się bierze ten ból?
Każdy temat jest dobry na wiersz, ja akurat piszę najczęściej o swoim życiu, przeżyciach czy odczuciach. Tak jak powiedziałaś, „te doświadczenia", wiesz?  One bolą owszem w danym momencie, bolą jeszcze, gdy o nich piszę, parzą z bólu palce, które stukają w klawiaturę, a serce prawdopodobnie ma zbyt wysoki puls. Zakończony wiersz to rana, która już tylko może się goić, ból odchodzi. Myślę, że jestem szczęściarą, gdyż nie potrafię w sobie wyhodować nienawiści, nie chcę poznać tego uczucia, może stąd jest w wierszach tylko smutek, żal? Ostatnia litera kończąca wiersz jest jak oddech pełną piersią. Czuję się lepiej i jestem wolna. Przychodzą kolejne dni. Wiele z nich już mogę zapisywać po swojemu i niekoniecznie na smutno. Choć smutne jest to, że właśnie poezja stała się powodem rozpadu mojego związku. Chyba też moje ostatnie wiersze były dalekie od radosnych, ale odkąd obudził się we mnie bunt, znalazłam odrobinę nawet w nich optymizmu.

Jaka jest postawa twoich najbliższych, rodziny, przyjaciół wobec twojej poezji. Czy liczysz się z ich opiniami?
Moja rodzina – ta prawdziwa rodzina, w tym moje córki, jak i przyjaciele akceptują i szanują moją pasję, nigdy nie usłyszałam od nich złego słowa, za co im po prostu dziękuję. Za ich wspieranie i nie muszę liczyć się z ich opinią, bo jest taka, jak i moja. Poezja to życie, a my żyjemy.

Czy poezja powinna być zrozumiała przez wszystkich czytelników?
Uważam, że absolutnie nie dla wszystkich. Bo jest to niemal magiczny świat pełen tajemnic, które tylko nieliczni, a może nawet bardzo liczni, ale nie wszyscy odkryją i poczują, ale w tym magicznym świecie musi też być iskra niezrozumienia przez innych. Bo o czym byśmy wtedy pisali?

Bardzo Ci dziękuję za tak szczerą rozmowę. Życzę by spełniły się Twoje marzenia, a przede wszystkim wydania tomiku.

 

5 komentarzy:

  1. Pani Marioli życzę wielu sukcesów.
    Pozdrawiam serdecznie...:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu dziękuje i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Piękny wywiad.
    Gratuluję obydwu Paniom poetkom.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jadziu,bardzo serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Czekam na kolejne takie wywiady Alinko
    Chętnie zajrzę na strony o których wspominasz
    Pozdrawiam prawie już wiosennym powiewem

    OdpowiedzUsuń