Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

piątek, 22 czerwca 2012

Nauczyć się żyć bez niej.......

To był koniec września , słońce jeszcze przygrzewało ,Przyszedł z pracy zjadł obiad i zaczął się szykować  na spotkanie . Pomyślał pospacerujemy trochę po osiedlowym lasku a potem może jakiś fajny film obejrzymy....szkoda czasu na siedzenie w domu kiedy taka ładna pogoda.....Nic nie zapowiadało ze to będzie ich ostatnie spotkanie....Przecież byli niedawno na pięknych wakacjach...planowali ślub....Przywitała się z nim tak od niechcenia całusek w policzek i powiedziała musimy porozmawiać....Przestraszył się , pomyślał co się dzieje.....Tak jakoś zimno mu się zrobiło wokół serca.....
Niestety z nami koniec .....chociaż Cię kocham nie mogę być z Tobą.....Spadło to na niego jak grom z jasnego nieba....Dlaczego ,co się stało przecież tak nie można zaczął się jąkać i poczuł, że ma mokro pod powiekami ...przecież mężczyźni nie płaczą , Nie chciał by to zobaczyła odwrócił się i prawie biegiem odszedł od niej....Nie przyszła ,nie wyjaśniła nie chciała go widzieć....Kiedy poszedł po swoje rzeczy byli tylko rodzice ,,,,,bardzo go lubili widać jak było im przykro.....Pożegnał się z nimi z klasą choć zabroniła mu przychodzić do domu. Oni zapraszali by zajrzał od czasu do czasu....po co pomyślał by rozdrapywać rany.....
Ona nie przyszła do jego domu podziękować mamie ,która traktowała ją jak swoja córkę .....
Bardzo cierpiał ,pozdejmował z półki jej zdjęcia pochował wszystko co ją przypominało,niestety pokoju nie zmieni ,jeszcze tak niedawno pomalowane zostały ściany, kupiona kanapa i zrobiona szafa z lustrem.Wszystko dla niej..... Najbardziej irytowało go lustro kiedy się budził widział swoją  smutną twarz.....
Myślał ,że utopi smutki w alkoholu ale było jeszcze gorzej.....przed kolegami udawał ,że się trzyma ale w domu rozsypywał się jak układanka z puzzli
Wiedział od kolegów ,że ma kogoś i to jeszcze bardziej bolało , nie była do końca szczera... 

Niestety musiał nauczyć się żyć bez niej .....

14 komentarzy:

  1. Niestety? Wiesz, znam z autopsji ten stan, przebudzenie bywa może i bolesne, ale szczęścia nie przekreśla.

    OdpowiedzUsuń
  2. NAJPIEWR MUSI NAUCZYĆ SIĘ ŻYĆ BEZ NIEJ A POTEM JUŻ BĘDZIE LEPIEJ....

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, w życiu bywają wzloty i upadki, tylko że to drugie bardziej boli. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama to przeżyłam i dobrze , że zostało mi pisanie , wtedy nie myślę o tym ....Miłego weekendu Loteczko

      Usuń
  4. No cóż, to bardzo częste sytuacje.Przeżywałam to jako rodzic i z synem i z córką.Czas to [choć to banał] najlepszy lekarz na takie stany.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas najlepszy lekarz....i ja pozdrawiam i dziekuje za wizytę

      Usuń
  5. wiesz...jej odejście było ...bez klasy.Nagłe i dlatego tak go bolało...nie warta była tej miłości...Może patrzę jednostronnie,ale pisze pod tekst Alinko:)
    każde rozstanie boli,po czasie dochodzi do nas,że tej drugiej osoby już nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż jeszcze mogę dodać, skoro wszystko zostało napisane? Co najwyżej, że co nas nie zabije to nas wzmocni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Każde rozstanie boli ,ale gdyby doszło do niego po ślubie ,bolało by jeszcze bardziej.
    Paulo Coelho powiedział:"Jeśli coś kochasz ,puść to wolno,jeśli wróci -jest twoje ,jeśli nie ,nigdy twoje nie było"
    Pozdrawiam serdecznie -Molekułka:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, Alinko. Nareszcie Cię odnalazłam.
    Wielka sztuką jest żyć w zgodzie i harmonii, ale jeszcze większą moim zdaniem, jest rozstawać się z klasa, tak aby móc po czasie bez wstydu spojrzeć tej drugiej osobie w oczy. Ona nie tego umiała.
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Powinien jej podziękować, że oszczędziła mu rozczarowań związanych z utratą wolności. I co to za koledzy, co kumpla z odzysku nie pocieszają. Chyba wszyscy żonaci i z zawiści.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nauczy się, z czasem. Swoje musi przecierpieć, bo przecież kochał, a miłość nie odchodzi wraz z odejściem, porzuceniem..
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przykra historia... bardzo smutna. Ale żyć trzeba dalej...
    Pozdrawiam, Alinko. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ziemia to planeta bólu i łez ,nic na to nie poradzimy tak to już jest.Wszyscy miewamy dobre i złe chwile ,ale jednym tak częściej z górki a drugim częściej pod górę,dlaczego ?Bóg jeden tylko wie .
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń