Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

czwartek, 24 listopada 2016

Moje rodzinne miasto - Aleksandrów Łódzki

Tyle lat upłynęło, zanim sięgnęłam po pióro, by napisać kilka słów o mieście, w którym się urodziłam, dorastałam i wkroczyłam w dorosłość. To były najpiękniejsze chwile mojego życia, dojrzewałam w słońcu uczuć mojej rodziny. Niestety to już przeszłość, teraz tam mam najbliższych, ale szumią nad nimi drzewa, a wiatr ich kołysze do snu wiecznego.














W roku 1818 właściciel ziemski, szlachcic Rafał Bratoszewski herbu Sulima założył osadę miejską na południe od Brużycy na piaszczystym i zalesionym wzgórzu. Wytyczono wtedy prostokątny Rynek i kilka prostopadłych ulic. Osada nazywała się wtedy Wierzbna. Oczywiście sfinansował wybudowanie kościoła parafialnego (ukończono w 1821 r.) pod wezwaniem św. Rafała i Michała.
Tam przyjęłam wszystkie sakramenty. Moja najstarsza córka, zakochana w tym miasteczku (w tym kościele ochrzczona) brała ślub kościelny. 
 
 
W 1822 roku osada Wierzbna otrzymała prawa miejskie i nową nazwę Aleksandrów ku czci ówczesnego cara Rosji i króla Polski – Aleksandra I. Już wtedy zamieszkiwało go ponad 3000 mieszkańców. To byli przede wszystkim rzemieślnicy – tkacze, produkujący sukno wełniane. Przeważała ludność niemiecka, żydowska, w mniejszości polska. Także miasto trzech wyznań.
W 1824 roku powstał klasycystyczny ratusz miejski. Potem dobudowano doń ciąg sklepików piekarskich i rzeźniczych (obecnie należą do Urzędu Miasta). Burmistrzem został Gedeon Goedel.  

 
 


W środku rynku powstał park, w stylu angielskim z kawiarnią, oranżerią.
Miasteczko było bardzo ładne i podziwiane, przez ludzi, którzy przyjeżdżali na wizytację, podawali za wzór do naśladowania dla sąsiednich miast między innymi Łodzi.













W tych latach było uważne za wzorcowy ośrodek tkacki, wizytował go nawet car Rosji i król Aleksander I.
W kolejnych latach powstał okazały kościół (dla zboru ewangelickiego) w stylu klasycystycznym i jego pastorem został Fryderyk Jerzy Tuve.







Mieszkańcy Aleksandrowa na czele z burmistrzem poparli powstanie listopadowe i produkowali mundury i bandaże, wysłali też lekarza i podwody do Warszawy.
Mało kto wie, że Izrael Poznański przyszedł na świat w Aleksandrowie, założyciel i właściciel drugiej w Łodzi fabryki bawełnianej przy ulicy Ogrodowej, o którego bogactwie krążyły legendy.
Henoch Kohen Lewin został cadykiem i miasto stało się ważnym ośrodkiem religijnym i siedzibą sławnych rabinów i cadyków chasydzkich.
Gdy osada Łódź zaczęła się rozwijać, podupadł Aleksandrów i na jakiś czas stracił prawa miejskie.
W 1888 roku Juliusz Paschke założył fabrykę pończoch i od tamtej pory miasto zasłynęło z pończosznictwa.


Trzeciego maja 1917 roku aleksandrowscy Polacy stawiają pomnik Tadeusza Kościuszki na rynku i walczą w Legionach.
W 1924 odzyskał utracone prawa miejskie i od tej pory dopisano mu łódzki.
Powstała też nowa szkoła dla dzieci polskich przy ulicy Bankowej – obecnie Zespół Szkół Sportowych im. Józefa Jaworskiego.
W 1939 roku po wkroczeniu do miasta oddziałów Wermachtu nastąpiła zagłada Żydów, częściowo Polaków, zburzono synagogę, pomnik Kościuszki i Piłsudskiego, zamknięto szkoły. Okupanci przemianowali nazwę Aleksandrów na Wirkheim (dom tkaczy) a Plac Kościuszki na Hitler Platz
To był koniec tego wyjątkowego trój narodowego miasteczka.

 
 
Po wojnie w 1945 r. otwarto pierwszą polską szkołę średnią w mieście – Państwowe Koedukacyjne Gimnazjum (ukończył je śp. Jan Machulski tam urodzony przyszły aktor i rektor łódzkiej Filmówki). 














 Obecnie to Liceum Ogólnokształcące im Mikołaja Kopernika. Został patronem Biblioteki Publicznej, której byłam częstym gościem - namiętnie czytałam. Pozostało mi to do dzisiaj.
Utworzono też największe Zakłady Przemysłu Pończoszniczego „Sandra” w Polsce. Nie ma już po nich śladu. W laboratorium „Sandry” po ukończeniu szkoły zaczęłam pierwszą w życiu pracę, pracowałam aż do czasu kiedy wyprowadziłam się do Łodzi.
Moje rodzinne miasto za czasów rządów Platformy Obywatelskiej wypiękniało, zostało odnowione a zabytki odrestaurowane. Wiceburmistrzem miasta został mój kolega z podstawówki, a radną córka mojej kuzynki.
Wielu znanych Polaków pochodzi z tego miasta, obok grobu moich rodziców jest grób Włodzimierza Smolarka.
Miasto ma swój program telewizyjny i gazetę. Uczniowie szkoły sportowej są znani w świecie, a chór Lutnia zdobywa nagrody. Moja „przybrana” siostra do dzisiaj w nim śpiewa.
Gdy żegnaliśmy śp. mojego brata w ostatniej drodze mu towarzyszył.
 
Dzisiaj Aleksandrów jest miastem czysto polskim. Tylko od czasu do czasu przybywają tu
nieliczni cudem ocaleni potomkowie lub uczniowie ostatnich cadyków na groby swych przodków, lub po to, aby pomodlić się przy grobach swoich „świętych rabinów” i pozostawić tam niewielkie karteczki z prośbami.

Od ponad 40 lat mieszkam w Łodzi, jednak w moim sercu na pierwszym miejscu jest to miasteczko, w którym stawiałam pierwsze kroki, a do którego moi rodzice przyjechali pod koniec 1945 r. z Niemiec.

10 komentarzy:

  1. Chyba każdy tęskni za swoim rodzinnym domem miejscami i ludzmi z nim zwiazanymi.
    pozdrawiam cię Alinko. ja mam to szczęście mieszkać za płotem mojego rodzinnego domu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pięknie napisałaś o swoim rodzinnym mieście.
    Ale z Łodzią też jesteś przecież związana - w końcu tak długo już w niej mieszkasz.
    Serdeczności pozostawiam Alinko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne wspomnienie o Twoim rodzinnym Aleksandrowie Łódzkim.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wspominasz swoje miasto, jest bardzo ładne:)
    pozdrawiam miło Alinko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiam ciepło, życzę dużo słonecznych dni. Rzadko jestem na blogu, oczy odmawiają posłuszeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne to Twoje miasto...

    W okresie mrozu, śniegu i świątecznego szaleństwa,
    Życzę błogosławieństwa Bożego Maleństwa,
    Potraw dwunastu, wysokiej choinki,
    Czasu miłego w gronie rodzinki.
    Wszystkiego co wymarzone,
    Niech w święta zostanie spełnione!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknego Czasu!

    Wielkimi krokami piękny czas nadchodzi,
    niech Ci jak najlepiej w życiu się powodzi,
    także w Nowym Roku o każdej godzinie,
    niechaj nic co dobre Ciebie nie ominie.

    ALINKO!

    ✰ Życzę Ci z całego serca radosnych i zdrowych
    Świąt Bożego Narodzenia …
    serdecznie pozdrawiam, j. ✰

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne miasteczko, warto pojechac i obejrzeć z bliska. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Wam dziękuje za komentarze, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń