Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

czwartek, 2 lipca 2015

Dwa przedostatnie dni pobytu w Gdańsku




Z promocją naszej antologii udałyśmy się do  Domu Pomocy Społecznej "OSTOJA "











Dom zadbany, personel bardzo przyjaźnie do pensjonariuszy nastawiony. W takim domu i ja bym chciała spędzać czas, gdybym dożyła tych lat kiedy samej trudno się sobą zając.





Pani Maria, pracownik kulturalno - oświatowy, a przede wszystkim człowiek wielkiego serca zapowiada nasz występ.
Tutaj czekali na nas nasi rówieśnicy. Słuchali z zaciekawieniem. Zadawali ciekawe pytania.







Jeden z podopiecznych tego domu pisze wiersze, zaprosiliśmy by nam poczytał. Był bardzo wzruszony, a dla nas to była przyjemność posłuchać kolegi piszącego wiersze.
A na zakończenie wszyscy razem zaśpiewaliśmy kilka piosenek. I też żal było iż czas tak szybko płynie.
A co mnie tu zaskoczyło – fakt, że sporo osób kupiło nasze książki.


W ostatnim słowie – podziękowania dla Pani Marii z  DPS OSTOJA  i wszystkim pensjonariuszom tego domu.
To było bardzo wzruszające spotkanie. Lekcja pokory nad przemijaniem.



Po tym spotkaniu pojechałyśmy na Westerplatte, niestety deszcz nie pozwolił nam dojść do pomnika.











Chwila zadumy i biegiem do samochodu, miałyśmy tylko jedną parasolkę.











I przyszedł czas na Sopot.





 














Miasto posiada najdłuższe w Europie molo  drewnianej konstrukcji.










Wracałyśmy w strugach deszczu. Prawdopodobnie przyjadę jeszcze raz, bo Sopot jest pięknym miastem i nie dane mi było zwiedzić.



















Zamglone od deszczu morze, zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale też mają swój urok.








Wszystko co dobre szybko się kończy. W poniedziałek z rana na dworcu Gdańsk Główny.
Starym dobrym zwyczajem – posiedziałyśmy chwilkę na ławce w zamyśleniu, nic nie mówiąc.
Żegnałam  to piękne miasto wzruszona, że było mi dane przeżyć w nim niepowtarzalne chwile.
Spotkałam wielu interesujących ludzi, zobaczyłam najpiękniejszą Starówkę Europy,
umoczyłam nogi w naszym morzu i pokłoniłam się Neptunowi.




8 komentarzy:

  1. To prawda - "Wszystko co dobre szybko się kończy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i pozdrawiam anonimowego gościa.

      Usuń
  2. aż żal odjeżdżać,ale te chwile będziesz Alinko wspominać...wspaniała promocja poezji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nam nie zabierze wspomnień, one zostają , odkurzane wracaj. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Ależ dużo pięknych przeżyć miałaś Alinko!!!
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko to był piękny czas, teraz jadę na trzy tygodnie do córki , pomieszkać , by zając się ich inwentarzem, oni jadą do Grecji. Mam jeszcze w międzyczasie spotkanie w Łodzi.I Zjazd Poetów nie tylko z województwa, ale i z Polski.
      Serdeczności.

      Usuń
  4. Widać, że każda pogoda jest dobra jeżeli pogoda ducha dopisuje.
    Ciekawe zdjęcia nawet w deszczu.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu to prawda, pogoda ducha najwazniejjsza a tej mi nie brakuje, z upalnej Łodzi pozdrawiam.

      Usuń