Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

niedziela, 11 stycznia 2015

Zima

Jaka szkoda,że trwała tylko kilka dni, moja wnusia była przeszczęśliwa.

Zima
śnieg rozsypał piały puch
roztańczonymi śnieżynkami
małej Sarze do szczęścia
tak niewiele potrzeba


biega odgarniętymi dróżkami
uśmiech od ucha do ucha
zanurza rączki lepi kulki
wielka radość na jej buzi

dachy ubrane w białe czapy
drzewa otulone pierzynkami
kot zostawił łap ślady
uciekł zmoczony śnieżynkami


dawno nie było jej tak wesoło
tak szczęśliwie i radośnie
z niewinną bielą wkoło
życie potrafi być beztroskie
06.01.2015r.


Lepiej, inaczej lepiuch – krótki, jednozdaniowy, często nonsensowny, groteskowy wierszyk, standardowo składający się z dwóch wersów. Pierwszy musi zaczynać się od lepiej.
Wynalezienie tej formy przypisuje się Wisławie Szymborskiej, natomiast nazwę temu gatunkowi nadał jej sekretarz Michał Rusinek.
A oto kilka moich lepieji


 
lepiej szukać przyjaciela lata całe
niż fałszywego dostać w przydziale
 
lepiej nosić ciepłe galoty
niż zachorować na suchoty 

lepiej szukać ukojenia w lesie
niż iść gdzie nas poniesie
 
lepiej dwa razy pomyśleć nim coś się powie
niż niepotrzebnie obrywać po głowie

lepiej całej d**y nie pokazywać
bo inni będą boki zrywać

lepiej z wiatrem myśli gonić
niż je zgubić i biadolić

lepiej trochę grosza wydać na podróże
niż trzymać zaszyte w poduchę







10 komentarzy:

  1. Ale piękna ta Twoja wnusia:-)
    Szkoda, że dzieci nie mogą cieszyć się piękną zimą.
    Serdeczności Alinko:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj przedwiośniem za oknem
    Tak.... Pogoda za oknem niezwykła, jak na tę porę roku
    Cieszę się, że się odezwałaś i ciepłe słowo przesłałaś. Wiem, pewnie myślisz, że przesadzam, ale słów ogrzewających serce nigdy nie jest za dużo, zwłaszcza w dzisiejszym świecie. Wielu z ludzi potrzebuje wsparcia, zrozumienia, aby ktoś nas wysłuchał. Dla mnie to też jest szczególnie ważne.
    Dziś postanowiłam, że prześlę drogą mleczną do Ciebie list. Nie wiem czy będzie długi czy krótki. Zobaczymy...
    Cieszę się z każdej wiadomości od Ciebie, każdego listu, słowa... ale też mam świadomość, że to ulotne. Zawsze można je skasować, wrzucić do kosza. Może więc je wydrukuję i przewiąże czerwoną wstążeczką?
    Pewnie nigdy się nie spotkamy.... A jeśli nawet, to może przejdziemy obok siebie nie wiedząc że ja to ja a Ty to Ty.
    Jednak cieszę się, że jesteś.
    Pozdrawiam Cię ciepło i jeśli czasami spoglądasz nocą w niebo pomyśl sobie o kimś kto siedzi na księżycu i mleczną drogą pisze do Ciebie listy
    np. taki jak ten znaleziony w Internecie
    LIST DO CIEBIE
    Napiszę list do Ciebie
    Bo nie ma Cię tu obok
    A w liście tym opiszę
    Mój zwykły szary dzień
    I powiem Ci, jak pusto
    Ponuro mi i smutno
    Bo dni są bez wyrazu
    A myśli me bez sensu
    Napiszę list do Ciebie
    Na kartce, nie ekranie
    Piórem nakreślę zawijas
    W podpisie swym na dole
    Byś kartkę tę wziął w ręce
    I wpomniał mnie przez chwilę
    Byś mógł o mnie pomyśleć...
    ...nie, nie napiszę.
    Bo nie wiem, gdzie go wysłać
    Bo nie wiem, gdzie Ty jesteś
    Bo nie wiem, gdzie Cię szukać
    ...a jednak -
    Napiszę do Ciebie list
    Chociaż Cię wcale nie znam
    Ale kiedyś może spotkam
    I wtedy go przeczytasz -
    Napiszę
    Kończę i jeszcze trzy słowa zostawiam - Pamiętam, Jestem, Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismenko Droga bardzo dziękuję-za piękny list,cieszę się, że do mnie wysłałaś. I choć się nie znamy w realu, znamy się wirtualnie.Czasami los sam napisze scenariusz i wszystko jest możliwe, pozdrawiam i ściskam serdeczności.

      Usuń
  3. Twoje cudo cieszy się z białego śniegu. W tym roku nie ma go za dużo więc dla dzieci to raj. Piękne Twoje Cudeńko małe. Ucałowania dla Was zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj cudeńka mam w domu dwa, buziaczki Loteczko

      Usuń
  4. Moje wnusie jeszcze mieniały okazji by nacieszyć się białym puchem, bo jeszcze tak naprawdę to go nie było... o!
    Nie wiem na ile udane będą te moje lepichy ale bardzo mi się to spodobało :)

    Lepiej samemu ugotować
    niż później głodować

    Lepiej uśmiechać się
    niż minę ponurą mieć

    Lepiej myśleć wiele
    niż w głowie robić wesele

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne Twoje lepiuchy, dziękuję za odwiedzinki i serdeczności zostawiam.
      lepiej na blog wchodzić
      niż dokoła stołu chodzić :)

      Usuń
  5. Alino, wnusia mogła w ubiegłym roku nie widzieć śniegu, bo go prawie nie było, więc teraz to dla niej atrakcja.
    Nie słyszałam o lepiuchach, choć przyznam, że są ciekawe i niekiedy mądre. Jednak nawet takie małe formy wymagają przemyślenia i dobrania odpowiednich słów.
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wizytę na moim blogu "Życie Anny".

    OdpowiedzUsuń
  6. Lepiuchy - fajne to to :)

    OdpowiedzUsuń