Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

wtorek, 30 września 2014

Poznań-Inowrocław-Warszawa ( promocja Antologii " Niosacy słowa " tom I i II )

Poznań 25.09.2014r.



 To było niezwykłe wydarzenie. Po raz pierwszy Antologia została promowana w Polsce.
A wszystko zaczęło się od Poznania, gdzie w kawiarni Poema Cafe spotkaliśmy się  nie tylko z poetami z całego świata ale i ze wspaniałą publicznością. Słuchali naszych wierszy, a niektórzy zaproszeni goście zaprezentowali swoje. Na zakończenie spotkania były pyszne kanapki, szarlotka i oczywiście aromantyczna herbata.
 W druku jest tom III. Wielu poetów zamieściło w niej nie tylko wiersze ale i kawałek historii swojego życia.
Antologia " Niosący słowa " tom I została nagrodzona najwyższą nagrodą w Wilnie- statuetką Stanisława Moniuszki. W  Birmingham dostała Złotego Anioła a w Brukseli Złote pióro.









 




Inowrocław 25 do 27.09.2014r.




 Po południu całą grupą pojechaliśmy do Inowrocławia, gdzie czekały na nas kolejne niespodzianki związane nie tylko z poezją.











Z poetą Krzysztofem Marią Szarszewskim( zdjęcie zrobione na terenie sanatorium )













 To bardzo ładne miasto, jest stolicą Kujaw Zachodnich - gdzie wielu ludzi przyjeżdża po" zdrowie". Usytuowane jest  na potężnym wsadzie solnym. Do leczenia wykorzystuje się sól i solankę inowrocławską. 




 Przepiękny park, tężnie solankowe, muszla koncertowa, sanatoria i uzdrowiska.











Na promocję Antologii zaprosił nas Prezydent Miasta Inowrocławia -Ryszard Brejza.
Szanowni Państwo. Uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Poezji w Inowrocławiu, cieszę się ,że gościcie w naszym urokliwym mieście o tej porze roku, kiedy liście w Parku Solankowym mienią się jesiennymi barwami.
I to naprawdę piękny okres, bo dzięki temu że zaświeciło słońce mogliśmy do woli nasycić oczy złotem i czerwienią jesiennych liści.

Zamieszkaliśmy w najpiękniejszym Sanatorium Przy Tężni.

Bardzo wiele swojego cennego czasu przy promocji tej Antologii w Inowrocławiu poświęciła poetka Alicja Kuberska, która pracuje w Urzędzie Miasta.











 Na zwiedzanie  miasta było niewiele czasu, ale za to już pierwszego dnia spotkaliśmy się z młodzieżą licealną . W Liceum im. Marii Konopnickiej mieliśmy lekcje, podzieleni na trzy grupy ( nasza grupa to ja, Anna L. Ziębia i Krzysztof Szarszewski ),  staraliśmy się im coś opowiedzieć o Antologii, naszej poezji a przy okazji wciągnąć do dyskusji. Na koniec wspólnie z młodzieżą ułożyliśmy wiersz o życiu.

Po krótkim odpoczynku i obiedzie pojechaliśmy do Klubu „ Przydomek „ gdzie każdy z nas mógł przeczytać swój wiersz, a przemiła pani Ania zapowiedziała każdego uczestnika , przybliżając nas i nasze dotychczasowe osiągnięcia.
Za chwilę swój wiersz przeczyta nasza koleżanka  po piórze - Gabi Przasnyska z Warszawy.





.




Po wieczorku pojechaliśmy do sanatorium by usiąść przy grillu i wspólnie biesiadować.
Ja niestety zachorowałam i moje grillowanie skończyło się zanim na dobre się zaczęło. Ubolewałam, ale gorączka i osłabienie ścięło mnie z nóg po godzinie



Prawie całkowicie straciłam głos, a nasz kolejny wieczór zapowiadał się bardzo uroczyście, najpierw czytanie naszej poezji a potem bankiet w władzami miasta.














Na drugi dzień rano po śniadaniu grota solna- półgodzinny relaks i każdy miał trochę czasu dla siebie, ja poszłam zwiedzać najpiękniejsze zakątki Inowrocławia i pod tężnie.





















.











Kolejne przeżycie, bowiem dzieliliśmy się naszą poezją z ludźmi, którzy specjalnie na tę uroczystość przyszli. Dostaliśmy upominki( komplet -długopis i ołówek w etui i filiżankę z nadrukiem Inowrocław ),  byśmy nie zapomnieli o tym niezwykle przyjaznym mieście. Na tę okazję została wydana książeczka, w której są po dwa nasze wiersze i krótka charakterystyka każdego z nas.


Tym razem czytałam wiersz z tomiku " anioł za przedsionkami " tomiku. Mam do niego wielki sentyment, to moje pierwsze " dziecko poezji"

Kolacja była bardzo uroczysta, składała się z wielu dań. Najsmaczniejsza poezja to zupa krem z pieczonych pomidorów .




 Z koleżanką z Belgii- Margarita Villa











 Czerwone wino, bo takie wybrałam było bardzo smaczne, niestety tylko wypiłam łyk, bowiem już wtedy całkowicie zaniemówiłam.









W niedzielę rano po śniadaniu pojechaliśmy do Warszawy, żegnając to miasto ze wzruszeniem ( niektórym z nas zakręciła się łza w oku ).

Ewa Froń zajada pyszne jabłko a Anna L. Zięba popija kawę. W pociągu Intercity częstują kawą, herbatą , soczkiem i oczywiście każdy dostał jabłko z uśmiechem.  Ja wybrałam sok pomarańczowy.








Warszawa 28.09.2014r.
 

W Warszawie impreza promocyjna odbyła się w klubie ONA na ul. Fajansowej 4. Jak zawsze o oprawę artystyczną zadbała Wanda ( Dusia) Stańczak a strawą dla ciała zajęła się Grażynka. Przybyło wiele osób, nie tylko poetów, ale też ludzi, którzy kochają poezję.















Danusia Duszyńska ( w czerwonej sukience ) przyleciała aż z Australii . Obok niej z prawej strony Marina Kretkowska  podpisuje dla mnie tomik.  Z lewej strony Ela Duszyńska - nie pisze ale lubi poezję i poetyckie spotkania.









 Anna L. Zięba swój wiersz wyśpiewała.













 Oprócz naszego czytania były przerywniki  występował  Kabaret "Pół-serio",tańczyła do muzyki hinduskiej cudowna dziewczyna-poniżej na zdjęciu z moją " siostrą po piórze Alicją Kuberską"



 
Chwila relaksu , rozmowy i szlachetny trunek.W różowej bluzce poetka Tamara Rzuchowska- jest administratorem na portalu e-sztuka .com. Nie tylko pisze ale pomaga pisać poprawnie.Ta czarnowłosa dziewczyna w środku to poetka z Holandii Anna L.Zięba. Obok niej Grażyna Lesińska-Suchodolska




Naprawdę było to niezapomniane spotkanie. Jestem pełna podziwu dla Dusi, która pomimo śmierci męża ( dwa dni przed imprezą ) poprowadziła to spotkanie i nie dała poznać po sobie, że jest w żałobie. 







Dusia z Rysiem




 


Nasze zdjęcie sprzed roku. Promocja Antologii "Niosący słowa "w Wilnie.
Na zdjęciu obok mnie  Hanna Łucja Orłowska , Ryszard z Dusią a poniżej Barbara Orlowski i Beata Szyl-Tylecka





Ryszarda znałam osobiście, niezwykły człowiek, lubiany nie tylko przez Dachowiczów . Na zawsze pozostanie w pamięci jego szczery uśmiech i czerwony szalik, który zakładał na spotkania z poezją. To wielka strata , niestety Anioł śmierci przyszedł za wcześnie.

24 komentarze:

  1. Masz przeżycia. Oj masz! A tak niewinnie się zaczęło.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas Wszystkich to było przeżycie , na koniec większość z nas płakała.

      Usuń
    2. I pozostały wspomnienia Alinko :)

      Usuń
  2. Piękne wspomnienia,zdjęcia,dzięki za spacer po nieznanym mi Inowrocławiu...Alinko,widać,ze to było wielkie przeżycie,radość...i sens tego co robisz...gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to,że to co robię innym się podoba, że czytają. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję Marysiu.

      Usuń
  3. Alinko, piękny reportaż z jakże wzniosłych i zostawiających trwały ślad w sercach wielu ludzi wydarzeniach :) Dziękuję za tę relację, i miłe słówko o mnie. Dziękuję za zaproszenie Tobie i Frederickowi i bardzo się cieszę, ze miałam okazję poznać Was i wiele Pięknych Osób , wrażliwych i szczerych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się bardzo ciesze i dziękuję. Przyjemność po naszej stronie. Serdeczności zostawiam.

      Usuń
  4. Gratuluję Ci serdecznie Alinko! Mogę sobie tylko wyobrazic te przezycia.Szkoda tylko, ze trochę się rozchorowałaś.
    Ja wybierałam się do Klubu ONA w Warszawie - niestety niespodziewani goscie z zagranicy popsuli mi plany.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trudno , jeszcze nie raz będą tam spotkania poetyckie.W każdy ostatni piątek miesiąca. Buźka.

      Usuń
  5. Bardzo ładny reportaż Alinko,dziękuję za mile przeżycia wspólnie z Toba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja Tobie też, takie wspólne wyjazdy bardzo zbliżają.

      Usuń
  6. Dziękuję Alinko :) Izolda

    OdpowiedzUsuń
  7. Najwazniejsze, ze jestes zadowolona z tego, co robisz...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judytko dziękuję,że zajrzałaś, wiem ,że walczysz i dzielnie się trzymasz. I ja zostawiam serdeczności dla Ciebie.

      Usuń
  8. Emocje i przeżycia niezapomniane, gratuluję.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joleczko to już historia, kolejna z mojego życia, i ja pozdrawiam cieplutko w ten deszczowy dzień.

      Usuń
  9. Podróz piekna, ale znowu Cie choróbsko wzieło, biedulko! Musisz o siebie dbać, chuchać i dmuchac, bo cos za często te choroby Cie napadają!A tyle jeszcze na pewno cudownych jest spotkań i podrózy przed Tobą!
    Pozdrowienia ciepłe Alinko!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zbyt często i coraz ciężej przechodzę te infekcje. Musze coś z tym zrobić. Myślę,że jesienna aura , ludzie chorują i w takim skupisku zawsze coś można złapać , jak się nie ma odporności.
      Pozdrawiam również Oleńkę cieplutko.

      Usuń
  10. Gratuluję wspaniałych przeżyć i spotkań z przyjaciółmi. Takie spotkania budują i mobilizują do pracy. Przy okazji zobaczyłaś piękny kawałek Polski. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżycia niezapomniane, a to prawda chcemy pisać lepiej. Tylko wena kapryśna kochanka, n ie zawsze przychodzi , ona decyduje kiedy ...
      Inowrocław piękny, w Poznaniu było za mało czasu od razu w drogę.
      Serdeczności.

      Usuń
  11. Alinko, dziękuję za opis wszystkich tych niezwykłych dni. Na pewno pozostaną na długo w pamięci. Niech zawsze uśmiechają Ciebie Alinko te najmilsze chwile. Zdrowiej nam.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu jak miło Cię gościć u mnie na blogu, zdrowieje, już jest poprawa.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń