Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Spotkanie z poezją




14-go czerwca 2014 roku w Londynie spotkaliśmy się w Morden Hall Park. Miało odbyć się czytanie poezji na trawie w symbiozie z naturą. Londyn ma wiele pięknych parków, jestem nimi zauroczona.




Nasze piknikowe spotkanie trochę zakłócił  deszcz, ale atmosfera  była fajna, żartowaliśmy, piliśmy szampana i jedliśmy truskawki. Zwiedzaliśmy przepiękny park, uwiecznialiśmy na zdjęciach.
 
 
Deszcz nam nic nie zrobił, przezorny zawsze ubezpieczony, dwie piękne parasolki, które Frederick  i Martin przywieźli z Nepalu ochroniły nas przed deszczem.
 

Na czytanie poezji przenieśliśmy się do domu prezesa KAMPE Aleksego Wróbla i tam każdy z nas mógł poczytać swoją poezję, napić się kawy, czerwonego wina a na koniec zjeść po dużym kawałku pizzy. Pizza była wyśmienita, dla tych z  większym apetytem były nawet po dwa kawałki.
 
Na zdjęciu poniżej Grażynka Winniczuk, Alina Tabisz , Katarzyna Bzowska, Hania Orłowska( pięknie się uśmiecha ) i Aleksy Wróbel
 




Aleksy Wróbel zbiera od lat maski z różnych stron świata, kilka z nich widać na zdjęciach. Ma naprawdę imponująca kolekcję.
 
 




W radosnym nastroju rozeszliśmy się do domów, by przygotować się na kolejny dzień poezji,  który odbył się  w Ośrodku Polonijnym -POSKu.
15-go czerwca 2014 roku odbyła się promocja Antologii " Niosący słowa" tom I i II. i przy okazji  promocja mojego tomiku " Reinkarnacje"
Zanim zaczęła się Gala poszliśmy na kawę, herbatę, niektórzy na obiad do restauracji, w której serwują pysze polskie dania i ciasta. ( Polecam gołąbki i szarlotkę-pychotka )


Po napiciu się smacznej herbatki mogłam spokojnie udać się do sali ,usiąść i czekać kiedy zostanę przedstawiona szerszej publiczności  i poproszona na scenę, abym zaprezentowała swoją poezję.

Prowadzącymi Galę byli: Grażyna Winniczuk -poetka na stałe mieszkająca w Newcastle
i Frederick Rossakovsky- Lloyd- poeta, malarz, wydawca na stałe mieszkający w Londynie.













Wiele osób mogło zaprezentować swoją poezję, która ukazała się w Antologiach,  przyjechali na tę okazję  z różnych stron świata, jak  i również z Polski. To ludzie, dla których poezja jest bardzo ważnym składnikiem życia
Poniżej grupa poetów, która zjechała na to wydarzenie.
Najmłodsza uczestniczka Julia ( cztery lata) zaśpiewała nam piękną piosenkę, której nauczyła się w przedszkolu. Nie miała tremy z uśmiechem na ustach ukłoniła się i zaśpiewała.



Na skrzypcach  umilała nam czas Basia Zdziarska-skrzypaczka z Łodzi, nie tylko klasyką, ale i swoimi kompozycjami .
Z przyjemnością wsłuchiwałam się w jej grę. Obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii.



W przerwie był poczęstunek, przepyszne kanapki, napoje i słodkości.  Przecież nie tylko strawą duchową żyjemy.
Na zakończenie wystąpił zespół rockowy Blueberry BUSCH, muzyką i śpiewem zaklinał lato.
 
 
 

Kolejny wieczór poezji przeszedł już do historii. Pozostały wspomnienia, które razem z uwiecznionymi fotografiami włożymy do albumu.
 Kolejne spotkanie już we wrześniu, tym razem w Wilnie  i  Polsce ( Poznań, Inowrocław i Warszawa )

14 komentarzy:

  1. Gratuluję Ci serdecznie, Twoja poezja nie może się nie podobać. Jest piękna.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolu bardzo Ci dziękuję, to miłe słowa, cieszę się, że lubisz czytać moje wiersze. I jeszcze Ci się podobają.
    Zostawiam serdeczności dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Alinko...i ja bardzo lubię Twoje wiersze,często do nich wracam...gratuluje kolejnej uczty duchowej,wspaniale,że możesz dzielic się swoją poezją...
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

      Usuń
  4. Jedni piszą do szuflady a drudzy pokazuja swiatu.Gratuluję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu wiele lat pisałam do szuflady, czasami wygrzebuję szufladowce i wstawiam je na Facebooku , nie wstydzę się swojego dawnego pisania, zawsze pisałam sercem i co w danej chwili czułam. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo serdecznie Ci gratuluję Alinko!
    Często zaglądam do Twoich wierszy ... Serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Stokrotko, ja staram się tez do Ciebie zaglądać w wolnej chwili, teraz lato mniej czasu, często wyjeżdżam, trochę zajmuje się wnusiami.
    Zostawiam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. W ślicznej sukience z własną poezją, ach pozazdrościć jedynie Alinko, i pogratulować szczerze-;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko dziekuje za gratulacje, ja też się cieszę,.że marzenia się pełniły, To fajnie jak w końcówce życia mam chwile takiej radości. Serdeczności zostawiam.

      Usuń
  9. Alinko! Słow mi brakuje na napisanie tego komentarza. Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym przeżyć podobne chwile. Wielkie gratulacje. Jestem dumna,że mam taką wielką koleżankę. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dorotko dziękuję , mam tylko 164cm wzrostu. Wielki to jest Mickiewicz i wielu innych. To miłe, że tak myślisz.
    Może kiedyś spotkamy się w realu , pozdrawiam i zostawiam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem niewdzięcznicą. Jednak muszę kupić Twoje poezje tak tu zachwalane. Coż, poznawanie jest przyjemnością.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozonku jak chcesz podaję namiary na mój mail napisz adres
      alinaweronika@interia.pl
      pozdrawiam

      Usuń