Zapraszam na mój portal poetycki www.poezja-sztuka.com

Moje zdjęcie

Jestem jak okręt na wzburzonym morzu

niedziela, 14 grudnia 2014

Choinka

Choinka jako drzewko bożonarodzeniowe pojawiło się w XVI wieku. Choć już wcześniej występować mogło jako rajskie drzewo dobra i zła.
Historia przemiany choinki w drzewko bożonarodzeniowe nie jest dokładnie znana. Przypuszcza się jednak, że zwyczaj ten pochodzi z dawnej tradycji germańskiej, gdzie choinka uważana była za znak niewiędnącej przyrody, znak zwycięstwa życia nad śmiercią
Tradycja ubierania choinki narodziła się w Alzacji, początkowo były ubierane jabłkami u ozdobami z papieru.

Zwolennikiem tego zwyczaju był Marcin Luter. Bardzo szybko ten zwyczaj rozpowszechnił się w protestanckich Niemczech.
Po jakimś czasie przejął ten obyczaj Kościół Katolicki.( około XVII - XIX wieku. )
Chłopi wierzyli, że jak ukradną choinkę z lasu, przyniesie im ona szczęście.
Tradycyjnymi ozdobami choinki były ciasta, pierniczki, orzechy małe i duże, i oczywiście własnoręcznie wykonane ozdoby z bibuły, piórek, słomy i  kłosów zbóż. Potem pojawiły się bombki. 






Pamiętam jak dwa tygodnie przed świętami razem z babcią i siostrą robiłyśmy jeżyki, koszyczki na orzechy, łańcuchy i oczywiście gwiazdki. Nie było lampek, tylko świeczki.
Przy okazji, babcia uczyła nas kolęd, byśmy w wigilię wspólnie mogli kolędować. To był wspaniały czas nie tylko przygotowania ozdób, ale też na przyjście Jezuska.
Najpiękniejsze pasterki przeżyłam w czasie gdy byłam małą dziewczynką, magiczna noc- kiedy szłyśmy do kościoła, mróz skrzypiał pod butami. Wszędzie biało z okolicznych domów słychać było kolędy, które śpiewali ludzie biesiadujący przy wigilijnych stołach.











Moja wnusia zachorowała i chciałam jej zrobić przyjemność dlatego ubrałyśmy choinki dzisiaj.  Jedna stoi w jej pokoju, druga w moim. Ta z niebieskimi łańcuchami jest Saruni, ta ze śnieżnymi moja.



Jest wiele legend, dlaczego choinka:
Według jednej z nich, w noc Bożego Narodzenia wszystkie drzewa w lesie zakwitły i wydały owoce. Mianowicie na podstawie tej legendy zakorzenił się zwyczaj wieszania na wiecznie zielonym drzewie jabłek.
Według innego podania, w noc Bożego Narodzenia wszystkie rośliny udały się do Betlejem, aby oddać pokłon maleńkiemu Jezusowi. Pierwsze przyszły palmy, które rosły niedaleko Betlejem, potem znane nam brzozy, klony, dęby, a po nich – delikatne magnolie, wyrafinowane eukaliptusy i wysokie cedry. A z dalekiej zimnej Północy do Jezusa przyszła maleńka choineczka, która na tle potężnych drzew wyglądała skromnym Kopciuszkiem. Drzewa wstydziły się choinki i robiły wszystko, aby schować ją przed Bożym Niemowlęciem. Zobaczył to anioł i zaczął wychwalać pokorę choinki. Nagle na niebie zdarzył się cud: gwiazdki zaczęły tańczyć i spadać na ziemię. Opuszczały się na gałęzie maleńkiej choinki dotychczas, póki nie zabłysły na niej setki ogni.

A oto legenda o pochodzeniu srebrzystych włosów anielskich. Dawno-dawno temu żyła sobie dobra biedna kobieta, która miała dużo dzieci. Pewnego razu w Wigilię Bożego Narodzenia kobieta ubrała choinkę, lecz drzewko było bardzo skromne, prawie bez dekoracji. W nocy na choinkę wlazł pajączek i rozwiesił na gałązkach swoją pajęczynę. Znając dobroć kobiety, maleńki Jezus błogosławił choineczce, i pajęczyna zabłysła na drzewie prawdziwym srebrem. 





14 komentarzy:

  1. Piękna wnusia, piękne choinki i piękne opowieści świąteczne.
    Pozdrawiam Ciebie i wnusię bardzo cieplutko;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu buziaczki i pozdrowienia. ode mnie i wnusi. :)

      Usuń
  2. Jakie piękne legendy. Nigdy ich wcześniej nie słyszałam.Nawet nie interesowałam się tym.
    Ostatnio już nie ubieram choinki. Mam plastikową , "ubraną". Stoi sobie spokojnie i czeka.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie się podobają te legendy, uwielbiam te święta, tę ich magiczna moc, choinki i wszystko co z nimi związane.
      I ja pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Przecudne legendy. Alinko Twoja wnusia jest cudowna.
    Co się nie robi dla ukochanego dziecka.
    Śliczne choinki. teraz tylko czekać na święta.
    Miłego tygodnia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak co się nie robi dla wnusi-to taki promyczek w moim życiu. I Tobie Łucjo życzę pięknego tygodnia, pozdrawiam i serdeczności zostawiam

      Usuń
  4. Niesamowicie dużo wdzięku ma ta śliczna dziewczynka pod choinką.
    Gratuluję wnuczki Alinko:-)
    Serdeczności dla wnuczki i Jej Babci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za serdeczności i odwzajemniam , dziękując za odwiedzinki.

      Usuń
  5. Tych legend o choince nie znałam, dlatego z radością przeczytałam; dziękuję; wnuczkę proszę ode mnie mocno ucałować, wszak to prawie rówieśnica mojej wnuczki; oj, smutny byłby świat babć bez wnuczek i wnuków, a u mnie ich przybywa;pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucałowałam wnusię, legend jest wiele, ale te wydały mi się najfajniejsze. Basiu ważne,ze przybywa, ściskam serdecznie.

      Usuń
  6. uściski dla wnusi,która tu ślicznie się śmieje, a legendy,które tu poczytałam ,już mnie nastawiły świątecznie...
    pozdrówki miłe Alinko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie pozdrawiam cieplutko Marysię.

      Usuń
  7. Przepiękna legenda o choince. Sprzedam jamoim dzieciakom w szkole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko cieszę się, że znalazłaś coś co możesz opowiedzieć dzieciom. Mojej wnusi też się podobały te legendy.

      Usuń